czy sie szczepicie?

Wszystko o podróżowaniu przez kontynent
Tytus Atomicus
Posty: 277
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

czy sie szczepicie?

Post autor: Tytus Atomicus » 27 maja 2008, 02:59

Witam,
Wlasnie bylem w SANEPIDzie.
Pytalem o zalecane szczepienia na Sudan.
Co i ile - ponizej:

zolta febra - 155zl
dur brzuszny - 173zl
tezec/blonica 3x40zl
WZW A/B 3x160zl
polio 82zl

No to okolo 1000zl wychodzi, bo jeszcze ten Malarone.
Przyznajcie sie - szczepicie sie czy nie?
TA
TA

exile
Posty: 63
Rejestracja: 16 paź 2006, 20:53
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: exile » 27 maja 2008, 03:36

hej!
ja tak, ale to prawda ze kosztuje to sporo kasy....
Plusem jednak jest to ze to inwestycja dlugoterminowa... 3 lata / 10 lat / 15 lat
P.

Awatar użytkownika
yaho
Admin
Posty: 303
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:42
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: yaho » 27 maja 2008, 09:11

Witam,

Przed pierwszym wyjazdem do Afryki subsaharyjskiej zaszczepiłem się tylko na żółtą febrę. Jakieś trzy lata później przyjąłem żółtaczkę A. Dopiero teraz (dosłownie) przyjmuję całą resztę.

Pozdrawiam,

Ula
Posty: 1
Rejestracja: 01 lip 2008, 16:32

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: Ula » 01 lip 2008, 16:42

Witam,
ja szczepiłam siebie i córkę :) Ostatnie szczepienie na dur brzuszny (jednorazowe) nie cały miesiąc temu. U lekarza pierwszego kontaktu, w przychodni. Najlepiej się dowiedzieć. Tężec szczepią bezpłatnie (przynajmniej u mnie, szczepionka + szczepienie), dur brzuszny - płaciłam niecałe 140 zł - wykonanie w przychodni bezpłatne, wzw ok 150 zł - jedna szczepionka na obydwa typy A i B - tak taniej, wykonanie bezpłatne.
www.wyprawa_egipt.republika.pl

Tytus Atomicus
Posty: 277
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: Tytus Atomicus » 21 lip 2008, 00:52

Ula pisze:Witam,
ja szczepiłam siebie i córkę :) Ostatnie szczepienie na dur brzuszny (jednorazowe) nie cały miesiąc temu. U lekarza pierwszego kontaktu, w przychodni. Najlepiej się dowiedzieć.
Ciekawe, jak sie ma ten tezec do tezca z blonica, ktore szczepi sie trzykrotnie? Faktycznie, zajrze do przychodni.
TA

Monia
Posty: 21
Rejestracja: 25 lip 2008, 13:46

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: Monia » 17 sie 2008, 12:28

Wyjeżdżamy do Kenii 3.10.-15.10, miesiąc temu rozpoczęliśmy szczepienia: wzw A+B,kolejna dawka 27sierpnia,wtedy też na żółtą febrę. Na tym poprzestaniemy (oczywiście Malarone),pani w sanepidzie najchętniej zaszczepiłaby nas na wszystko,nawet na wściekliznę,heh. A tak między nami,trzeba do szczepionek podchodzic zdroworozsądkowo,bo inaczej wydamy majątek na niepotrzebne szczepionki,panie z sanepidu zachęcają do nich nie całkiem bezinteresownie :evil:

Tytus Atomicus
Posty: 277
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: Tytus Atomicus » 20 sie 2008, 20:21

Tytus Atomicus pisze:
Ula pisze:
ja szczepiłam siebie i córkę :) Ostatnie szczepienie na dur brzuszny (jednorazowe) nie cały miesiąc temu. U lekarza pierwszego kontaktu, w przychodni. Najlepiej się dowiedzieć.
Ciekawe, jak sie ma ten tezec do tezca z blonica, ktore szczepi sie trzykrotnie? Faktycznie, zajrze do przychodni.
No i bylem.
NAwet, dla pewnosci w dwoch przychodniach (bo mieszkam miedzy dwiema).
W pierwszej zdecydowanie odsylali do tej Przychodni Chorob Tropikalnych (Wolska, Warszawa) i w ogole nie chcieli rozmawiac. No, poza zoltaczka B. W drugiej tez nic nie zalatwilem, powiedzieli, ze moge isc do lekarza po recepte, nastepnie wykupic ja w aptece i wtedy oni moga mnie zaszczepic. Ale lekarz na Wolskiej.
Co wiecej, stanowczo zaprzeczali jakoby tezec byl szczepiony bezplatnie, jak zeznala kol. Ula. Mieli tez duze zastrzezenia do polio - powiedzieli, ze nigdy nie szczepili tym doroslych - tylko dzieci.

A w aptece nawet nie mogli podac cen szczepionek, bo musza miec dokladna nazwe wg recepty.

A ja myslalem, ze da sie jakos zaosczedzic...
:-(
To ja apeluje do kol. Uli i innych, ktorzy robili ktores z tych szczepien w zwyklych przychodniach, zeby podali jakies szczegoly.
TA

Monia
Posty: 21
Rejestracja: 25 lip 2008, 13:46

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: Monia » 20 sie 2008, 20:30

Tytusie,
wszystkie szczepienia ochronne przed wyjazdem są płatne w 100%. Jedynym wyjątkiem jest szczepienie przeciw wzwB, które standardowo wykonują w szpitalu przed zabiegiem operacyjnym, bezpłatnie też mają pracownicy służby zdrowia.
My za wzw B+A zapłaciliśmy 185pln od łebka. Wyjątkiem był nasz 9cio letni synek, który przyjmował samą wzwA (dzieci z tego rocznika były już szczepione zaraz po urodzeniu na wzwB). Żółta gorączka czeka nas w przyszłym tyg., koszt 150pln, o ile dobrze pamiętam. Tężca nie przyjmowałam, bo 3 lata temu przeciełam palec i wtedy standardowo podali mi przed szyciem.
W zwykłych przychodniach nie wykonają tych szczepień, musisz się udac do sanepidu, no i niestety zostawic tam forsę :evil: Nie trzeba miec skierowania,ani recepty. Na miejscu szybkie badanko;wywiad, ciśnienie,osłuchanie, a potem kłucie, nie boli zresztą, bo to tylko podskórne.
Powodzenia!
Ostatnio zmieniony 20 sie 2008, 20:33 przez Monia, łącznie zmieniany 1 raz.

Tytus Atomicus
Posty: 277
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: Tytus Atomicus » 20 sie 2008, 20:32

Monia pisze: A tak między nami,trzeba do szczepionek podchodzic zdroworozsądkowo,bo inaczej wydamy majątek na niepotrzebne szczepionki,panie z sanepidu zachęcają do nich nie całkiem bezinteresownie :evil:
E, ja podchodze zdroworozsadkowo. Wczesniej nie odczuwalem potrzeby szczepienia. Ale przy tym wyjezdzie - owszem.
Poza tym - panie z SANEPiDu maja po prostu liste zalecanych szczepien na dany kraj...

Monia
Posty: 21
Rejestracja: 25 lip 2008, 13:46

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: Monia » 20 sie 2008, 20:39

Ooo,listę to mają długą jak papier do ....Interes też mają :evil:
Co do malarone, to tak Ania napisała; jest w krakowskiej aptece za 152pln,dzwoniłam, jeden dzień oczekiwania na realizację recepty.

Tytus Atomicus
Posty: 277
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: Tytus Atomicus » 20 sie 2008, 20:42

Monia pisze:Tytusie,
wszystkie szczepienia ochronne przed wyjazdem są płatne w 100%. [...]
W zwykłych przychodniach nie wykonają tych szczepień, musisz się udac do sanepidu, no i niestety zostawic tam forsę :evil: Nie trzeba miec skierowania,ani recepty.
!
No to co ta Ula napisala?
Poza tym, poza SANEPiDem te szczepienia mozna wykonac w Warszawie takze w przychodni na Wolskiej oraz w Szpitalu MSWiA na Woloskiej.
TA

Monia
Posty: 21
Rejestracja: 25 lip 2008, 13:46

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: Monia » 20 sie 2008, 20:51

Nie wiem co Ula...
Ja poznańska pyra,nie znam się na warszawskich przybytkach służby zdrowia.
W Pyrlandii tylko w sanepidzie, choc też mamy poradnię chorób wspomnianych :wink: Z tym, że gdy się tam wreszcie dodzwoniłam (po 3dniach notorycznego wydzwaniania), to skierowano mnie , a nawet podano nr komórki do lekarza tej specjalizacji, ale WYŁĄCZNIE na prywatną wizytę,hehe. Ale skoro mamy ich w kraju zaledwie 31, to nie dziwota, że wykorzystują wzmożony popyt na nich :evil: Cena wizyty jak ustaliłam 150pln (czyli jedno opakowanie malarone, a recepte wypisała mi lek.rodzinna)
Szczepionki te są pełnopłatne, wątpię więc czy jakakolwiek przychodnia/poradnia ogólna ma kasę fiskalną i przyjmuje za nie forsę :wink:
Zwróc uwagę, że Ula pisze jedynie o BEZPŁATNYM WYKONANIU , a nie bezpłatnej szczepionce.

Tytus Atomicus
Posty: 277
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: Tytus Atomicus » 20 sie 2008, 21:42

Monia pisze: Zwróc uwagę, że Ula pisze jedynie o BEZPŁATNYM WYKONANIU , a nie bezpłatnej szczepionce.
E, przczytaj raz jeszcze. Tezec dostala za darmo, a pozostale szczepionki tez jakos tanio.
TA

Monia
Posty: 21
Rejestracja: 25 lip 2008, 13:46

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: Monia » 20 sie 2008, 21:51

Ula pisze:Witam,
ja szczepiłam siebie i córkę :) Ostatnie szczepienie na dur brzuszny (jednorazowe) nie cały miesiąc temu. U lekarza pierwszego kontaktu, w przychodni. Najlepiej się dowiedzieć. Tężec szczepią bezpłatnie (przynajmniej u mnie, szczepionka + szczepienie), dur brzuszny - płaciłam niecałe 140 zł - wykonanie w przychodni bezpłatne, wzw ok 150 zł - jedna szczepionka na obydwa typy A i B - tak taniej, wykonanie bezpłatne.
Napisała,ze tężec bezpłatnie. Z tym, iż tężec jako samodzielna szczepionka dla dorosłych jest podawana przy urazach tkanek miękkich. Może mieli jąkąś nadwyżkę,albo co..albo może dziewczyna jakoś to załatwiła...Jako szczepionka ochronna występuje wyłącznie w połączeniu z błonicą,tak powiedział babol z sanepidu. Ale swoją droga to i tak trzeba sprawdzac czy mówią prawdę..Szczepionki mogą też byc tansze, bo np.z poprzedniej dostawy, z niższą ceną..Dur brzuszny tyle samo co u nas.

mic
Posty: 54
Rejestracja: 13 lut 2007, 07:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: mic » 21 sie 2008, 08:56

Szczepienie czegokolwiek (juz nie mówiąc o tym lariamie czy malarone) z powodu dwutygodniowego wakacyjnego wyjazdu do Kenii ma oczywiście sens iluzoryczny. Myślę, że służy jedynie podniesieniu ekscytacji tą niby wielką wyprawą, w której ma się brać udział.

Monia
Posty: 21
Rejestracja: 25 lip 2008, 13:46

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: Monia » 21 sie 2008, 10:44

mic pisze:Szczepienie czegokolwiek (juz nie mówiąc o tym lariamie czy malarone) z powodu dwutygodniowego wakacyjnego wyjazdu do Kenii ma oczywiście sens iluzoryczny. Myślę, że służy jedynie podniesieniu ekscytacji tą niby wielką wyprawą, w której ma się brać udział.
Oczywiście poproszę Cię o wyjaśnienie co znaczy "sens iluzoryczny".
Co do ekscytacji to nie trzeba mi jej podnosic szczepieniami, jest na wystarczająco wysokim poziomie :lol:
"Niby wyprawa"..Wnioskuję, że "nie niby wyprawa" byłaby wg Ciebie 10ktrotnie dłuższa i z pewnością nie organizowana przez biuro podrózy. O tym, że niektórzy tzw."globloterzy" używają sobie na ludziach korzystających z wyjazdów zorganizowanych przekonałam się kilkakrotnie. Kpina, ironia i tym podobne emocje Wam towarzyszą..Na szczęście nie wszystkim, bo nie wszyscy z Was pozjadali wszystkie rozumy i nie wszyscy uważają, że poprzez swoje wyprawy mogą kpic z tych, którzy dbaja o wykonanie szczepień i zjadanie malarone. Co więcej, Ci których poziom kultury i obeznanie ze światem nie jest obcy, zalecają szczepienia i profilaktykę antymalaryczną.

Podekscytowana Monia :lol:

mic
Posty: 54
Rejestracja: 13 lut 2007, 07:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: mic » 21 sie 2008, 11:06

Kol. Monia,

chodzi o to, ze prawdopodobieństwo zachorowania, na którąś z tych paskudnych tropikalnych chorób podczas wakacyjnego, dwutygodniowego pobytu w Kenii jest tak niskie, że ryzyko powikłań po szczepieniach i efektów ubocznych Lariamu (w Nowym Jorku jest kancelaria adwokacka wyspecjalizowana w bronieniu spadkobierców ofiar Lariamu przeciw Roche) jest o wiele wyższe niz ryzyko zachorowania. Nie mówiąc już, że ułamek pieniędzy wydawanych na te szczepienia i Lariam lepiej wydać na jakąś siatkę, witaminę B1, czy jakieś spryskiwacze albo nawet spodnie i koszulę.

Tak, gdyby była to wyprawa 10 razy dłuzsza i chodziło o łażenie po jakichś bagnach w Kongu i nie była organizowana przez biuro podróży, to moje zdanie byłoby inne.

Kpina i ironia nie są zakazane i każdemu z nas wolno kpić i ironizować (i z tego prawa chętnie korzystamy).

"Ci których poziom kultury i obeznanie ze światem nie jest obcy, zalecają szczepienia i profilaktykę antymalaryczną."

Szczerze mówiąc nie wiem jak się ma poziom kultury do profilaktyki antymalarycznej. Ale rzeczywiście bywalcy opery zazwyczaj na malarię nie chorują.

Poza tym, powszechnie wiadomo, że najlepszą profilaktykę antymalaryczną zapewnia czarny Johnnie Walker. Im droższy tym lepszą. Tam, gdzie jest Johnnie Walker, nie ma malarii.

Monia
Posty: 21
Rejestracja: 25 lip 2008, 13:46

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: Monia » 21 sie 2008, 11:28

Dziękuję za wyjasnienia kwestii lariamu, chociaż ja jej nie podnosiłam, z tego względu,ze sporo wyczytałam i usłyszałam od podróżników o niebezpiecznych skutkach ubocznych. Zaciekawił mnie temat o roszczeniach poszkodowanych po zażyciu lariamu*
Zamierzam łykac malarone i zapewniam Cię, że to też nie wynika z poziomu ekscytacji :D Powód jest prosty: zawsze gryzą mnie komary, niezależnie od szerokości geograficznej, wyjątkiem mógłby byc biegun polarny, ale tam póki co nie dotarłam :wink:
Nie zamierzam ryzykowac zdrowia własnego ani tym bardziej zdrowia mojego dziecka. I w tej kwestii żadne argumenty nie zmienią mojej decyzji.
Co do szczepien, fakt są kosztowne, ale jest także zysk; szczepienie wzw A uodparnia na 25 lat, wzw B dożywotnio*, żólta gorączka na lat 10. Tak więc jeżeli za 4 lata zapragnę zostac globloterką pełną gębą, nie będe musiała się już szczepic.
*zwichnięcie zawodowe

mic
Posty: 54
Rejestracja: 13 lut 2007, 07:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: mic » 21 sie 2008, 11:49

To są raczej roszczenia spadkobierców poszkodowanych, a nie ich samych. Co też podnoszę :-)

Powód wcale nie jest prosty i bardzo uwarunkowany. Mieszkam w samym centrum Warszawy i mimo, ze ostatnio co noc gryzą mnie komary, które moga przenosic plasmodium faliciparum, nie biorę lariamu. Nie słyszałem też, żeby ktoś jadąc na Mazury to robił (chociaż jeszcze tuż po wojnie malaria była w Polsce powszechna).

Zgryźliwość owadów na północy jest znacznie większa niż w Afryce i chociaż moze nie przenoszą jakichś strasznych chorób, to sa okropnie wkurzające.

"Nie zamierzam ryzykowac zdrowia własnego ani tym bardziej zdrowia mojego dziecka. I w tej kwestii żadne argumenty nie zmienią mojej decyzji."

Szczerze mówiąc, po czymś takim powinno się odbierać rodzicom ich prawa i oddawać dzieci do przytułków, żeby nie miały do czynienia z wariatami.

Radziłbym nieco dystansu do tych gwarancji braku zachorowania przez ileśtam lat...

Monia
Posty: 21
Rejestracja: 25 lip 2008, 13:46

Re: czy sie szczepicie?

Post autor: Monia » 21 sie 2008, 12:18

"To są raczej roszczenia spadkobierców poszkodowanych, a nie ich samych. Co też podnoszę"

Poszkodowanym w rozumieniu kodeksu cywilnego jest nie tylko osoba, która bezpośrednio ucierpiała/poniosła szkodę,ale także osoba jej najbliższa,a zwłaszcza, gdy szkoda polega na utracie życia..

Sformułowania "spadkobierca' ustawa używa w kontekście zstępnego, czyli osoby, która dziedziczy prawa majątkowe w przypadku śmierci spadkodawcy.
Uszczypliwośc za uszczypliwośc :twisted:

"Mieszkam w samym centrum Warszawy" - a ja mieszkam w samym centrum Poznania i też nie biorę malarone. Czytanie ze zrozumiem napotyka czasem na nieprzewidziane trudności, wobec czego następnym razem będę pisac biorąc pod uwagę, iż niektórzy mają z tym problem.

"Szczerze mówiąc, po czymś takim powinno się odbierać rodzicom ich prawa i oddawać dzieci do przytułków, żeby nie miały do czynienia z wariatami"
Proszę podac przepis ustawy KRiO, na podstawie którego twoim zdaniem powinno się odbierac "prawa" (władzę rodzicielską) z powodu zalecanych szczepień ochronnych oraz profilaktyki antymalarycznej stosowanej u dzieci.

ODPOWIEDZ