Demokratyczna Republika Konga. Kisangani.

Samoloty, promy, lotniska w drodze do Afryki
marecki
Posty: 3
Rejestracja: 02 lis 2010, 05:57
Jesteś robotem?: Nie

Demokratyczna Republika Konga. Kisangani.

Post autor: marecki » 02 lis 2010, 11:43

Witam :D
Będę wdzięczny jeśli ktoś udzieli mi jakieś informacje,wskazówki na temat sytuacji w Kisangani? :?:
Czy jest w miarę bezpiecznie? Jakie okolice trzeba omijać ? Jeśli mam adres ,to kogo mogę zapytać, żeby tam się dostać.(na lotnisku odpada).
Będzie to mój pierwszy wyjazd ,w dodatku lecę sam.
Jak wygląda sytuacja na lotnisku przy odprawie?
Z góry dziękuję 8) ,pozdrawiam.
marecki.
marecki

Awatar użytkownika
pavlo
Posty: 5
Rejestracja: 20 wrz 2010, 15:32
Jesteś robotem?: Nie

Re: Demokratyczna Republika Konga. Kisangani.

Post autor: pavlo » 02 lis 2010, 22:46

Siemka, też w sumie podłączę się do tematu z podobnymi pytaniami. Marecki, kiedy jedziesz, bo ja planuję jakoś się dostać z Ugandu do Kisangani na przełomie stycznia i lutego 2011, może się uda. Ostatnio dosyć głośno się zrobiło o wschodniej części DRK, a głównie prowincje Kivu, gwałty itd. Jeżeli chodzi o samo Kisangani to też dokładnie nie wiem, no ale to w końcu kongo, wszystkiego się można spodziewać. Jak masz namiary na jakieś "dobre i tanie" noclegi to daj cyna. Jakby co wal na priva, może jeszcze jakoś będziemy mogli sobie pomóc.

Pozdro
pavlo

S_i_m_o_n
Posty: 56
Rejestracja: 26 cze 2008, 22:48

Re: Demokratyczna Republika Konga. Kisangani.

Post autor: S_i_m_o_n » 03 lis 2010, 07:23

Rozmawiałem ze znajomym, którego brat mieszka w Kisangani. Ale osobiście nie byłem, więc weźcie poprawkę na te informacje.
Kisangani jest spokojne, oprócz standardowych zagrożeń dużego miasta, niczego obawiać się nie trzeba.
Ponoć nawet można z Bukavu pojechać do Kisangani ciężarówką (12 dni non stop, bez dłuższych przystanków).
Znajomy stwierdził, że w miastach i większych wioskach nie ma specjalnie zagrożeń, jedyny problem to odludzia i lasy, bo tam partyzantka jest.

pzdr
Simon

Awatar użytkownika
yaho
Admin
Posty: 303
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:42
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Demokratyczna Republika Konga. Kisangani.

Post autor: yaho » 03 lis 2010, 08:52

A propos jazdy przez Kongo ciężarówką:

http://www.youtube.com/watch?v=2VbmRqlo ... verified=1

marecki
Posty: 3
Rejestracja: 02 lis 2010, 05:57
Jesteś robotem?: Nie

Re: Demokratyczna Republika Konga. Kisangani.

Post autor: marecki » 03 lis 2010, 21:57

witam ponownie, :)
skontaktowałem się ze znajomym(mieszka w DRK) i powiem że niewesoło tam jest.
opisze co mi dokładnie powiedział:
Republika Demokratyczna Kongo rożni się od innych panstw w Afryce- jest niebezpieczna, niestabilna i wlasciwie w stanie wojny. Nie wspominam o powszechnym bandytyzmie. Zagrozenia zaczynaja się juz w samej Kinshasie. Strefa wzglednie bezpieczna jest jedynie dzielnica rządowa i okolice Grand Hotel Kinshasa a podróżowanie po kraju możliwe jedynie za zgoda officer securite MONUC, bez tego niemożliwym jest kupienie biletu na jakikolwiek samolot. Miejscowi przemieszczają się na wielkich ciężarówkach, jest to jednak wyprawa dluga i niebezpieczna (zwlaszcza dla bialego). Konieczny jest ABSOLUTNIE pełen pakiet szczepień - zagrożenie chorobami tropikalnymi jest MAXYMALNE (90% populacji choruje a srednia zycia w tym regionie wynosi 36 lat).
Takie informacje dostałem od niego, mieszka na stałe w DRK i myślę że są wiarygodne.
Ale i tak mam zamiar tam się wybrać.
pozdro 8)
marecki

Awatar użytkownika
yaho
Admin
Posty: 303
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:42
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Demokratyczna Republika Konga. Kisangani.

Post autor: yaho » 03 lis 2010, 22:25

Znajomy przesadza. Tu kolega jedzie np. rowerem:
http://takeonafrica.com/

Awatar użytkownika
pavlo
Posty: 5
Rejestracja: 20 wrz 2010, 15:32
Jesteś robotem?: Nie

Re: Demokratyczna Republika Konga. Kisangani.

Post autor: pavlo » 04 lis 2010, 00:27

Zgodzę się z Simonem i Yaho, fakt DRK to niebezpieczny kraj ale nie do przesady, to nie Somalia. Jeżeli chodzi o MONUC to nawet jak cię zatrzymają to można się z nimi dogadać. Jeżeli ma się trochę "zielonych" to na pewno przymkną oko :P Gorzej jeżeli się nie ma, wtedy mówi się trudno. Ryzyko trzeba wliczyć w koszty. Osobiście wykupiłem sobie dosyć pokaźną polisę na ten wyjazd, w razie "zgonu" komuś się dostanie niezła sumka :D lol Z góry przepraszam za mój czarny humor :)

Pozdro
pavlo

Mokwin
Posty: 86
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Demokratyczna Republika Konga. Kisangani.

Post autor: Mokwin » 04 lis 2010, 10:32

Może ten znajomy nie przesadza? W tym linku od Yaho siedzi dziewczyna. Ja nie wiem, czy ona wie co robi - popatrzcie:
http://takeonafrica.com/bike-expedition ... ption-map/

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Demokratyczna Republika Konga. Kisangani.

Post autor: mk » 04 lis 2010, 10:51

Tzn co robi ? Pije piwo ? Wiele osób pije piwo, także w Afryce :D
pozdrawiam,

Maciek

mllepoulette
Posty: 4
Rejestracja: 09 kwie 2009, 23:47

Re: Demokratyczna Republika Konga. Kisangani.

Post autor: mllepoulette » 04 lis 2010, 18:19

jesli dobrze widze, panienka pija piwo w kongu brasa, a nie kin, o ktorym mowa....
w DRK kroluje Skol i primus! :)

DRK to kraj o powierzni niemal EU (4xFrancja); sytuacja w roznych rejonach wyglada roznie.
bylam tylko na zachodzie, wiec moje doswiadczenie moze nie byc adekwatne do reszty.
bez miedzynarodowej karty szczepien z obowiazkowym na zolta goraczke nie wjedzie sie do kraju.
z wlasnego doswiadzenia moge powiedzic, ze wpomniany znajomy przesadza tylko troche.
po kongu nie da sie jezdzic jak po ghanie czy senegalu. jest dosc niebezpiecznie, wiec lepiej zalatwic sobie jakiego przewodnika

ODPOWIEDZ