Doksycylina

Przewodniki, buty i inne gadżety
Awatar użytkownika
yaho
Admin
Posty: 303
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:42
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Doksycylina

Post autor: yaho » 02 lip 2012, 15:43

Cytat z kozok.eu niczego nie dowodzi. Żaden z środków profilaktycznych nie jest skuteczny w 100%, tylko bodaj 80.
Lariam blokuje działanie substancji, którą pasożyt produkuje by bronić się, gdy jest już w krwince czerwonej (źródło - http://en.wikipedia.org/wiki/Lariam), jeśli dobrze to interpretuję - test śmiało mógł wyjść pozytywnie, choć Lariam zadziałał jak trzeba.

Szczerze zniechęcam kogokolwiek do podejmowania decyzji o stosowaniu profilaktyki, lub jej niestosowaniu, w oparciu o informacje zawarte na tym, jak i innych forach internetowych. Trzeba iść do lekarza, posłuchać porady i wybrać którąś z możliwości.

Piszę tak, bo znałem dwie osoby, które czytywały tą stronę, nie brały nic lub to co nie trzeba i nie ma już ich wśród nas.

Awatar użytkownika
anthem
Posty: 63
Rejestracja: 18 sty 2012, 00:26
Jesteś robotem?: Nie
Kontakt:

Re: Doksycylina

Post autor: anthem » 02 lip 2012, 16:28

yaho pisze:Cytat z kozok.eu niczego nie dowodzi. Żaden z środków profilaktycznych nie jest skuteczny w 100%, tylko bodaj 80.
(..)
Piszę tak, bo znałem dwie osoby, które czytywały tą stronę, nie brały nic lub to co nie trzeba i nie ma już ich wśród nas.
Okej, oczywiście nie dowodzi, że lek jest nieskuteczny i być może rzeczywiście jest tak jak piszesz.
No cóż nasza XXI medycyna jest w powijakach, a te ich testy albo niczego nie wykazują albo wykazują, kiedy nie ma zagrożenia.
Wielokrotnie się z tym spotkałem i zachodniej medycynie nie zawsze dowierzam.

Ale nie tragizuj.
Okej, jeśli malaria byłaby tak zabójcza, to na tej zasadzie Afrykanie szybciej by wymarli niż na AIDS.
Oczywiście Afrykanie umierają również na malarię ale są to przypadki nie leczone lub późno leczone w państwowych szpitalach gdzie podają najtańsze leki.
Rozmawiałem z ojcem Markiem w Senegalu, który od 11 lat jest na misji i na malarie choruje 2-3 razy w roku i mówi że to jest jak grypa.
Polecił mi jedynie posiadanie przy sobie jakiegoś dobrego leku na wypadek samej choroby. Ważne jest żeby lek wziąć na początku a nie czekać aż się choroba rozwinie.
Po 3 dniowej kuracji choroba przechodzi.
W związku z tym ojciec Marek jest dla mnie większym autorytetem niż nie jeden lekarz od chorób tropikalnych, który nigdy w tropikach nie był i zna jedynie wszystko z teorii.
Ojciec Marek, ale nie tylko on, np Mateo (u którego teraz mieszkam) opowiadał jaka jest wiedza "specjalistów" od chorób tropikalnych, i jeśli się coś złapie lepiej leczyć to na miejscu niż przywozić do PL gdzie nie będą wiedzieć jak się za to zabrać.
I nie dotyczy to tylko PL Mateo opowiadał jak jego szef był "leczony" na malarie we Francji.

Piszesz, że trzeba iśc do lekarza i skonsultować.
A co takiego mądrego lekarz w PL powie?
Przepisze lariam, poinstruuje że trzeba nosić długie spodnie i koszule z długim rękawem (idiotyzm bo komar jak zechce to nawet przez dzinsy ugryzie albo gdzieś wlezie), stosować środki odstraszające i na tym się skończy.
Acha poleci jeszcze moskitierę i nie wychodzenie o zmierzchu - co to też g. prawda bo mnie nawet w słoneczny dzień gryzą w środku dnia!

Trudno, jak się jedzie do Afryki trzeba brać pod uwagę różne ryzyka.
Moim zdaniem najlepsze są mimo wszystko te wszystkie odstraszacze, ale to naprawdę trzeba się porządnie nimi zlać żeby zadziałało :)

A... i jeszcze jedno. Okej jak się jedzie na 1-2 miesiące. Pal licho, można się trochę podtruć tymi wynalazkami typu lariam czy doksycyklina, ale jak ktoś jest dłużej, 6 czy więcej miesięcy?
Nie jest możliwe zażywanie czy lariamu czy innych przez dłuższy okres i co wtedy?
A ludzie są tutaj na różnych wieloletnich misjach!
Nota bene mądra pani doktór z Francji zaopatrzyła Mateo w Lariam na cały rok z czego ucieszyła się bardzo apteka, bo jedno opakowanie to ok 50 euro! Oczywiście Mateo jak każdy dbający o zdrowie bieluch wykupił to i napoczął jedno opakowanie. Po przyjeździe do Abidżanu, po konsultacji z miejscowymi porzucił jednak zażywanie Lariamu.
Jakby kto chciał kupić ma do odsprzedania 7 opakowań. Trzymane są w lodówce z ważnością do końca 2013 roku. Jak tylko ktoś będzie miał ochotę kupić to chętnie sprzeda po atrakcyjnej cenie.
jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana

ODPOWIEDZ