Film - The Ambassador

Afrykańskie rytmy, imprezy, filmy, książki i paciorki
Awatar użytkownika
yaho
Admin
Posty: 303
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:42
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Film - The Ambassador

Post autor: yaho » 25 maja 2012, 23:28

Polecam film The Ambassador (http://www.imdb.com/title/tt2048877/)
Niezły dokument o korupcji i diamentach.

Mokwin
Posty: 89
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Film - The Ambassador

Post autor: Mokwin » 13 cze 2012, 00:01

czy ktoś wie, czy to naprawdę dokument, i ile kosztowało zrobienie tego filmu?
Z kim nie rozmawiam jest pod wrażeniem, ma być w kinach.

Mokwin
Posty: 89
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Film - The Ambassador

Post autor: Mokwin » 14 lip 2012, 19:37

Gorąco polecam, kapitalny, uwierzyłem we wszytko. Podobno kręcone Canonem 7D, w Warszawie jest w tym kinie na Jezuickiej, gdzie kiedyś były pokazy slajdów.

Awatar użytkownika
anthem
Posty: 63
Rejestracja: 18 sty 2012, 00:26
Jesteś robotem?: Nie
Kontakt:

Re: Film - The Ambassador

Post autor: anthem » 20 lip 2012, 12:23

No właśnie czytałem o tym filmie i chciałbym go obejrzeć.
Ale, ale, "zachwycamy się" i niezdrowo podniecamy afrykańską korupcją, tymczasem jest ona wszędzie i nie mam tutaj na myśli ostatnich afer taśmowych. Watykan np to co o nim wiemy i czego nie wiemy, Hiszpania - na jesieni ma się ukazać książka hiszpańskiego dziennikarza śledczego, opisująca organizację handlu ludźmi w tym 10letnich dziewic z Meksyku do UE.
Chciałoby się wręcz powiedzieć: Widzisz drzazgę w oku brata swego...
JA bym to nawet w ten sposób ujął, w Afryce korupcja jest bardziej jawna, na zachodzie bardziej zakamuflowana i dostępna dla wybranych. W Afryce natomiast jest ona bardziej demokratyczna i zależy od posiadanej gotówki.
jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Film - The Ambassador

Post autor: Tytus Atomicus » 20 lip 2012, 13:55

anthem pisze: JA bym to nawet w ten sposób ujął, w Afryce korupcja jest bardziej jawna, na zachodzie bardziej zakamuflowana i dostępna dla wybranych. W Afryce natomiast jest ona bardziej demokratyczna i zależy od posiadanej gotówki.
Dla mnie - to sie kupy nie trzyma.
TA

Awatar użytkownika
anthem
Posty: 63
Rejestracja: 18 sty 2012, 00:26
Jesteś robotem?: Nie
Kontakt:

Re: Film - The Ambassador

Post autor: anthem » 20 lip 2012, 18:48

Tytus Atomicus pisze:
anthem pisze: JA bym to nawet w ten sposób ujął, w Afryce korupcja jest bardziej jawna, na zachodzie bardziej zakamuflowana i dostępna dla wybranych. W Afryce natomiast jest ona bardziej demokratyczna i zależy od posiadanej gotówki.
Dla mnie - to sie kupy nie trzyma.
Nie musi! To nie raport kasowy.
jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Film - The Ambassador

Post autor: mk » 21 lip 2012, 12:22

Ne, no Anthem.
Jak coś zależy od posiadanej gotówki to nie jest demokratyczne. Oczywiście w demokracji każdy ma podobne szanse na zdobycie wielkiej gotówki.
Zresztą zapewniam cię, że jeżeli miałbyś odpowiednia ilość gotówki, to tu, w Polsce też miałbyś dostęp do bardzo wielu ludzi.
I może do ciebie też Miro dzwoniłby z cmentarza :)
pozdrawiam,

Maciek

Awatar użytkownika
anthem
Posty: 63
Rejestracja: 18 sty 2012, 00:26
Jesteś robotem?: Nie
Kontakt:

Re: Film - The Ambassador

Post autor: anthem » 21 lip 2012, 13:23

mk pisze:Ne, no Anthem.
Jak coś zależy od posiadanej gotówki to nie jest demokratyczne.
Zresztą zapewniam cię, że jeżeli miałbyś odpowiednia ilość gotówki, to tu, w Polsce też miałbyś dostęp do bardzo wielu ludzi.
Dwie sprawy należałoby przy powyższym rozważyć:
Weźmy np takie wybory do parlamentu, kto ma szansę na wejście? Albo przypadkowe osoby, którym udało się zaistnieć w mediach, czasami osoby mające identyczne nazwisko jak ktoś znany, a reszta? Reszta polega na funduszach partii a te jak wiadomo te są proporcjonalne do uzyskanych uprzednio wyników, a także zaradności danej partii w finansowaniu swojej kampanii. Wiadomo im więcej funduszy to lepsi specjaliści od kampanii, i większa siła przebicia co ma później przełożenie na liczbę miejsc. Więc o jakiej demokracji tutaj mowa, skoro zależy od funduszy?
Dwa: Porównując sytuacje na zachodzie, (gdzie też oczywiście korupcja istnieje) z sytuacją państw skorumpowanych mam na myśli to, że na zachodzie nie pójdziesz do sędziego i nie położysz mu na stole koperty - owszem da się pewnie dysponując odpowiednimi funduszami i znajomościami obejść pewne rzeczy ale jest to trudniej dla przeciętnego - powtarzam przeciętnego człowieka dysponującego jakimiś tam pieniędzmi. Ja nie mam tutaj na myśli załatwianie przetargów czy koncesji tylko codzienne zwykłe życie. Np załatwienie warunków zabudowy czy pozwolenia na budowę, znam to z autopsji i jest to po prostu droga przez mękę normalną uczciwą drogą. Ale jak wyżej. Nie posiadając znajomości, nie położysz urzędnikowi koperty i nie powiesz, panie może da się to przyspieszyć?
Zresztą wiele rzeczy w UE jest nadto skomplikowane, a w takiej Afryce, idziesz, płacisz i od ręki dostajesz to co chcesz.
I co więcej, wszyscy są zadowoleni, oprócz niezadowolonych poprawiaczy świata w białym kolorze skóry, którym wszystko w Afryce przeszkadza od moskitów po brudne dzieci bawiące się starą oponą, no bo jakże to tak, dzieci powinny być czyste i mieć klocki lego, a moskity należy wybić co do nogi.
Pisząc o "demokracji" - użyję wobec braku zrozumienia cudzysłowu - miałem na myśli powszechnie dostępną instytucję korupcji. Owszem Afryka walczy z korupcją. Bardzo często można było (nomen omen) w LIberii spotkać propagandowe bilbordy, ale są to raczej działanie pozorne. Dlatego pod tym względem w Afryce, nadal się będę upierał jest "demokratycznie" bo jest ona dostępna powszechnie.
Nie chcę się rozpisywać, bo nt można by było poematy pisać i roztrząsać kwestię za i przeciw jeszcze bardziej drobiazgowo. Poprzestanę tylko na tym: nienawidzę (jak większość) biurokracji i ciągnących się w nieskończoność procedur.
A jak ktoś tutaj powymyśla jakieś certyfikaty, sanepidy, koncesje, pozwolenia, obowiązkowe ubezpieczenia od wszelkich plag egipskich, to ja w takiej Afryce nie chce mieszkać. Dość mam takiej demokracji i biurokracji z EU. M.in dlatego wyjechałem.


Wracając do filmu. Zaciekawił mnie ten dokument i na pewno jest warty obejrzenia, ale z drugiej strony, na dobrą sprawę reżyser identyczny dokument, a może nawet ciekawszy - wspominałem w pierwszym poście o książce hiszpańskiego dziennikarza, która ma się ukazać na jesieni - można by było spokojnie nakręcić w UE.
Tylko... zasadnicza trudność... łatwiej jest w Afryce się wkręcić w establishment niż w UE. A poza tym ta afrykańska korupcja jest taka poczciwa, egzotyczna, jakieś diamenty, broń etc. Zresztą sam autor przyznał w wywiadzie, że nawet nie próbował z uwagi na zdemaskowanie nagrywać negocjacji z Izraelczykami, Chińczykami, Rosjanami i Amerykanami.
Nakręcił niewątpliwie interesujący dokument. Ale czy to aż taka sensacja?

A tutaj link do wywiadu z reżyserem: http://wyborcza.pl/1,75480,11782449,Dzi ... &startsz=x
jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Film - The Ambassador

Post autor: Tytus Atomicus » 27 paź 2012, 03:50

No, dobra. 'Zaliczylem' tego 'Ambasadora', w ramach przegladu 'Human Doc' w Warszawie.
Niezle. Dzieki za polecenie.
A przeglad tez polecam, jak ktos sie nudzi. W-wa, Kinoteka, do niedzieli.
TA

Awatar użytkownika
yaho
Admin
Posty: 303
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:42
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Film - The Ambassador

Post autor: yaho » 29 paź 2012, 08:56

Trochę nie na temat. Dzisiaj w TVP1 o 22:00 jest inny film Mads Bruggera - "Komedianci w Korei Północnej".
Trailer
Oficjalna strona filmu

ODPOWIEDZ