Książki o Afryce

Ranking: ★★★★ rewelacja   ★★★ dobra   ★★ przeciętna   szkoda czasu
książek: 283, strona 47 z 57

Dzieje Timbuktu

(Mali)
Ranking: ★★
Autor: Tymowski Michał
Język: polski

OkładkaTimbuktu, na poły legendarne miasto na pograniczu Sahary i strefy sahelu od zawsze otoczone było aurą tajemnicy. Swoją świetność Timbuktu przechodziło w XVI wieku, czerpiąc profity w pośrednictwu handlem północy z południem. Po przejęciu handlu przez miasta położone na wybrzeżu atlantyckim Timbuktu zaczęło podupadać. Książka odsłania historię tego miasta na przestrzeni dziejów, od najwcześniejszych o nim wzmianek po lata 70-te XX wieku.
Przekrojowe informacje mogą na początku wydawać się suche, z natłokiem dat i nazwisk lokalnych władców. W dalszej części autor przybliża czytelnikowi szczegóły gospodarki i kultury Timbuktu, kończąc na przejęciu miasta przez Francuzów a następnie uzyskaniu przez Mali niepodległości.
Ciekawe uzupełnienie informacji przewodnikowych po lub w trakcie podróży.


Biedny Chrystus z Bobmy

(Kamerun)
Ranking: ★★★
Autor: Beti Mongo
Język: polski

OkładkaKamerun, lata 30-te XX wieku. Dionizy, boy pracujący w misji katolickiej we wsi Bomba przekazuje w pierwszej osobie wydarzenia trzech ostatnich tygodni istnienia misji. Ostatnich, gdyż Chrystus, jak miejscowi nazywają przybyłego z Francji białego ojca przełożonego, ponosi klęskę swojej wieloletniej pracy. Wieloletni wysiłek okazuje się powierzchowny, daremny a zakrzewiona wiara iluzoryczna. Być może przedwcześnie zdradzam zakończenie książki, które pod pewnymi względami przypomina „Alternatywy 4”, ale nie jest to książka, w której zakończenie jest najważniejsze.
Mongo Beti, kameruński pisarz opisuje ówczesne mu czasy w sposób wyjątkowy, gdyż nieobarczony europejską tendencją przykładania do wszystkiego swojej miary. Wraz z boyem Dionizym chodzimy od wioski do wioski poznając od wnętrza afrykańskie postrzegania świata. Warto przejść się wraz z nim.


Wojna Emmy

(Sudan Południowy)
Ranking: ★★★★
Autor: Scroggins Deborah
Język: polski

OkładkaNa początku lat 90-tych, konflikt w Sudanie Południowym wkroczył w nową fazę. Do wojny opierającego się szariatowi Południa z arabską Północą doszedł konflikt wewnątrz Ludowej Armii Wyzwolenia Sudanu - SPLA. O władzę wewnątrz tego rebelianckiego względem Chartumu ugrupowania walczył dążący do secesji Południa Riek Machar oraz John Garang, bezkompromisowy założyciel ruchu wyzwoleńczego, dla którego jedyną drogą ku zwycięstwu było wprowadzenie demokratycznych, świeckich rządów w całym kraju, od Egiptu po Ugandę. W samym środku tej konfrontacji znalazła się Emma McCune, pracownica brytyjskich organizacji humanitarnych, która tuż przed rozłamem i wynikłą z niego wojną domową poślubiła Rieka Machara. Jej wpływ na bieg wydarzeń nie jest do końca znany, niektórzy jednak twierdzą, że był duży, cały konflikt chrzcząc jej imieniem - „Wojna Emmy”.
Nie jest to jednak książka o Emmie, choć jej losy stanowią jej kanwę. Poprzez pryzmat Emmy, Deborah Scroggins opisuje historię sudańskiej wojny oraz wpływ organizacji humanitarnych na tworzenie konfliktów. Ich interesowność oraz bezsilność w obliczu globalnej polityki, w której ropa naftowa jest ważniejsza od tysięcy głodujących na śmierć ludzi stawia znak zapytania nad tym, co my, ludzie Zachodu robimy i możemy zrobić dla Afryki.


W cieniu krzyża i półksiężyca

(Afryka ogólnie)
Ranking: ★★★
Autor: Piłaszewicz Stanisław
Język: polski

OkładkaKrzyż i półksiężyc w tytule książki to symbole dwóch religii - Chrześcijaństwa i Islamu - które zdają się obecnie dominować w Afryce. W cieniu pozostają religie rodzime, animistyczne niejako zepchnięte na margines i utożsamiane z podskakującymi Masajami i praktykami voodoo. Te religie właśnie próbuje przybliżyć czytelnikowi Piłaszewicz, stawiając jednak na początku tezę: „Czy oby na pewno religie rodzime Afryki są w cieniu?”
Odpowiedzi na to pytanie trzeba jednak szukać w innych książkach. Tutaj znajdziemy systematyczny opis zachodnioafrykańskiej (autor porusza się mniej więcej w trójkącie Senegal-Czad-Kamerun) „filozofii” religijnej. Poznamy między innymi różne koncepcje Boga Najwyższego, powstania świata i życia pozagrobowego. Opracowanie to nie jest jednak suchą, naukową materią a raczej kompendium, wstępem, w sam raz dla takiego afrykanisty jak ja. Zresztą, czy bardziej konkretna forma byłaby możliwa w świecie tylko ustnych przekazów i etnocentryzmu, w którym każda z tysiąca (jeśli nie miliona) wiosek wierzy w inne bóstwa?


Kościół i misje w Afryce

(Afryka ogólnie)
Ranking: ★★
Autor: Hastings Adrian
Język: polski

OkładkaSpecyficzna książka, czy też traktakt, mówiący o dotychczasowych efektach pracy misji katolickich w Afryce. Wydaje mi się, że jej adresatem są głównie środowiska kościelne, zajmujące się tym problemem, gdyż zwykły czytelnik może się rozbić o pojęcia typu eklezjastyka (definicji tego słowa nie znalazłem ani w Wikipedii ani internetowej Encyklopedii PWN) czy też liczba księży na kilometr kwadratowy.
Wytrwała lektura pozwala jednak poznać przekaz, jaki Adrian Hasting, były misjonarz, stara się na łamach „Kościoła i misji w Afryce” pokazać. Jest nim teza, iż kościół katolicki ponosi w Afryce fiasko. Składa się nań między innymi niewystarczająca liczba duchownych do opieki nad nawróconymi oraz niedostosowanie metod krzewienia wiary do afrykańskiej kultury. Takie i podobne biadolenia zajmują większą część traktatu, przeplatanego sugestiami reformy (o kształcie misji w Afryce decydują nie misjonarze a „centrala”).

książek: 283, strona 47 z 57
© Janusz Tichoniuk 2001-2026