Yaho de VilleYaho de Ville AfrykaWyprawy AparatZdjęcia ListNewsy KsiążkaKsiążki CDMuzyka PlecakPlecak komarMalaria ForumForum iLinki SamolotTorebki AutorKontakt
Szukaj
Książek: 228
<<< strona 28 z 46 >>>

Jądro ciemności

(Demokratyczna Republika Kongo)
Ranking: ***
Autor: Conrad Joseph
Strony: 96
Język: polski
Okładka

Nie będzie to zwykła recenzja, bo przecież nie jest to zwykła książka. „Jądro ciemności” ma status lektury szkolnej i niemal każdy wie, że to nowela (zaledwie kilkadziesiąt stron) o podróży do wnętrza Czarnego Lądu. Autor „Jądra ciemności” akcent kładzie głównie na problematyce moralnej, pierwotnych instynktach, które mogą wyzwolić się w człowieku. O czym jednak właściwie jest ta książka, jeśli celem sięgnięcia po tę lekturę jest chęć poznania i doświadczenia drogi, podróży? Pytanie o tyle dobre i właściwie zadane, że Conrad w swym dziele niemal wcale nie używa nazw geograficznych.
Tytułowym „Jądrem ciemności” jest interior dzisiejszej Demokratycznej Republiki Konga, cel wędrówki Marlowa, głównego bohatera. Akcja ma miejsce u schyłku XIX wieku. Marlow płynie z Londynu do kongijskiego portu rzeką Kongo w Matadi. Stamtąd, wraz z karawaną handlową dociera do Kinszasy, skąd kontynuuje podróż rzeką. Dokąd dopływa i gdzie jest to „jądro” - nie wiadomo, być może gdzieś w okolicach Kisangani.
Szkoda, że książka jest jedynie krótką nowelą.


Śladami Stasia i Nel; Z panem Biegankiem w Abisynii

(Egipt, Sudan, Etiopia)
Ranking: **
Autor: Brandys Marian
Strony: 457
Język: polski
Okładka

Marian Brandys pisał z myślą o nastoletnim czytelniku, taka też jest i książka. To w gruncie rzeczy dwie wydawane wcześniej oddzielnie opowieści z podróży, które autor odbył chronologicznie, bezpośrednio jedna po drugiej. W 1956 roku na zlecenie redakcji Marian Brandys wyjeżdża do Egiptu, Sudanu i Etiopii śladami sienkiewiczowskich bohaterów „W pustyni i w puszczy” - Stasia i Nel. Książka jest ubranym w formę książki dziennikiem z tej podróży.
Niestety, wiele dobrego o tej książce się nie da powiedzieć. Autor uprawiał styl podróży, charakteryzujący się noszeniem garnituru, kapelusza korkowego i odwiedzaniem miejsc zlokalizowanych w pobliżu hotelowych pieleszy (dziesięć dni zajęła mu organizacja „wyprawy” z Chartumu do Omdurmanu). Właściwie połowa akcji toczy się w hotelowych pokojach. Śladów Stasia i Nel autor szukał w Kairze, Asuanie, Luksorze i Port Saidzie (w drugiej części poznajemy zaledwie Addis Abebę i Harar). Współczesnego czytelnika zaciekawić mogą chyba tylko opisy znanych miejsc sprzed pół wieku, jak na przykład Addis Abeby. Na ile są one jednak prawdziwe - nie wiadomo, zbyt dużo tu oczywistych ubarwień i przesad.


Blood River. A Journey to Africa's Broken Heart

(Demokratyczna Republika Kongo)
Ranking: ***
Autor: Butcher Tim
Strony: 363
Język: angielski
Okładka

Polskie tłumaczenie - „Rzeka krwi”.
W 2004 roku portal BBC opublikował krótką relację człowieka, który przejechał lądem ze wschodnich rubieży Konga do Kisangani. Drogi tej od lat nie pokonał żaden turysta, poza tą informacją nie słyszałem o nikim, komu by się to udało. Cztery lata później ukazała się książka Tima Butchera „Blood River”. Już podczas oglądania okładki wiedziałem, że autorem jest ten sam człowiek, o którym czytałem wcześniej na BBC.

Tim Butcher długo chorował na często występującą wśród miłośników Afryki chorobę, jaką jest marzenie odbycia podróży przez Kongo ze wschodu na zachód, spływając rzeką z Kisangani do Kinszasy. Autor chciał powtórzyć trasę Stanleya, który jako pierwszy biały człowiek spłynął tą rzeką. W książce znajdziemy wiele nawiązań do dzienników tego odkrywcy. Tim Butcher porównuje dzisiejsze Kongo z tym z końca XIX wieku, w wielu miejscach twierdząc, że lata wojny i izolacji cofnęły kraj do czasów Stanleya. Książka jest dobrze napisana i wciąga do ostatniej strony trzymając czytelnika w napięciu pytaniem: „Co się wydarzy dalej?”. Przeszkadza tylko trochę ton relacji - autor ubiera ją w upiory wojny, kanibalizm, śmiertelne choroby i inne zagrożenia. Wiadomo, że ten rejon świata do najbezpieczniejszych nie należy, jednak fakt, że Tim Butcher przejechał przezeń cało, nie jest wcale cudem i nie czyni to z niego bohatera amerykańskiego filmu przygodowego.

Cierpiącym tę samą chorobę co Tim podaję garść informacji o etapach pokonanej trasy: samolotem ONZ z Lubumbashi do Kalemie, motocyklem jednej z organizacji humanitarnych z Kalemie do Kasongo, wynajętą pirogą z Kasongo do Kisangani, barką ONZ z Kisangani do Mbandaki, helikopterem ONZ z Mbandaki do Kinszasy. Całość trasy z Lubumbashi do Bomy (tutaj dotarł w 1877 roku Stanley) zajęła 44 dni.


Złoto piasków

(Libia, Bliski Wschód)
Ranking: **
Autor: Dziewanowski Kazimierz
Strony: 330
Język: polski
Okładka

Lata 60-te. Cena za baryłkę ropy naftowej nigdy wcześniej i nigdy później nie była tak niska. W roku 1960 powstaje OPEC (Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową), nacjonalizowane są pola naftowe, zakręcane kurki. Kraje Zatoki Perskiej (poza Półwyspem Arabskim, autor obszerniej opisuje tylko historię wydobycia ropy w Libii), których jedynym bogactwem do tej pory zdawał się być piasek, w przeciągu dekady pozbywają się etykiety krajów trzeciego świata.
„Złoto piasków” opowiada historię wydobycia tego cennego dzisiaj surowca. Autor na początku przedstawia bohatera - ropę naftową - historię jej odkryć, sposoby wydobycia i przetwarzania. Najwięcej miejsca poświęca zaangażowaniu obcych kapitałów oraz koncernów, ich intrygom, w których stawką są koncesje i olbrzymie zyski.
Książkę wydano w 1976 roku, nie dziwią więc nieco skrzywione duchem tamtych czasów poglądy. Wiele również od tamtej pory się zmieniło. Pomimo tego i nieco przydługiego, fragmentami sprawiającego wrażenie pisania na akord tekstu, książka potrafi zaciekawić.


Raszida, albo bieg do źródeł Nilu

(Egipt)
Ranking: *
Autor: Buhl Marc
Strony: 213
Język: polski
Okładka

Napisał ktoś kiedyś książkę o człowieku obdarzonym niesamowitym nosem, który potrafił wywąchać każdą molekułę zapachu, sporządzać perfumy nad perfumami. Powstał nawet film. „Raszida” bardzo przypomina tę popularną powieść, jednak nie o nosie w niej mowa, lecz o nogach. Bohater książki biega z prędkością pociągów Polskich Kolei Państwowych, bieganie stanowi jego pasję, źródło utrzymania i sens życia. Koleje losu każą mu biec do Egiptu, nad Jezioro Nassera (autor nie wie, że Jezioro Nassera powstało w latach 60-tych, dużo później niż czas akcji powieści). Książka jest pełna tym podobnych bzdur. Naprawdę szkoda czasu.


^^^
<<< strona 28 z 46 >>>