Yaho de VilleYaho de Ville AfrykaWyprawy AparatZdjęcia ListNewsy KsiążkaKsiążki CDMuzyka PlecakPlecak komarMalaria ForumForum iLinki SamolotTorebki AutorKontakt Wyprawy, incentive, Afryka, podróże
Szukaj
Książek: 205
<<< strona 28 z 41 >>>

Bliżej Afryki

(Afryka ogólnie)
Ranking: **
Autor: Chałasiński Józef
Strony: 543
Język: polski
Okładka

Akcja książki toczy się w pierwszej połowie XIX wieku; Afryka budzi się z kolonializmu, kształtują się ruchy narodowościowe, powstają niepodległe państwa. W słownikach pojawiają się dwa nowe słowa - panafrykanizm i négritude. Wydana w 1965 roku książka opisuje ten ciekawy, jeszcze wtedy nie zamknięty okres w historii Afryki. Chałasińscy (współautorką jest Krystyna Chałasińska) próbują przybliżyć ówczesną Afrykę, głównie poprzez sylwetki przywódców - Nkrumaha, Kenyatty, Nyerere i innych.
Niestety, oprócz dwóch pierwszych rozdziałów, z których pierwszy ogólnie traktuje o postrzeganiu Afryki przez Europę a drugi przedstawia dorobek kulturalny Czarnego Lądu, książka jest nudna. Całe, rozległe jak afrykańska równina rozdziały poświęcone są genezie pierwszych afrykańskich partii politycznych, ich ewolucji oraz zmianom na kluczowych stanowiskach. Szczegółowo poznajemy również życiorysy postaci wymienionych wcześniej przywódców. Książka może być dobrym źródłem dla kogoś, komu te szczegóły są do czegoś potrzebne, w przypadku zwykłego czytelnika, mogą być jednak trudną przeszkodą w kontynuacji lektury.


Pożegnanie z Afryką

(Kenia)
Ranking: **
Autor: Blixen Karen
Strony: 309
Język: polski
Okładka

Zmierzyć się z „Pożegnaniem z Afryką” Karen Blixen nie jest łatwo. Bo przecież to ważna książka i ważna postać. Mówiąc o tej książce mamy ponadto przed oczyma film z Meryl Streep, Robertem Redfordem i romantycznymi obrazami sawanny. Film swoją drogą bardzo dobry.
Książka jest jednak inna. Przede wszystkim mamy do czynienia ze zbiorem opowiastek zebranych wokół wspólnego mianownika, jaką jest farma Ngong. Wątek filmowej miłości pojawia się gdzieś w tle, wypływa w jednym z opowiadań pod koniec książki i zaraz znika. Głównie snujemy się wokół spraw związanych z farmą, ludzi, którzy na niej pracują, krajobrazów oraz zwierząt. Przypomnijmy, że akcja dzieje się w Kenii początku XX wieku, na farmie w pobliżu Nairobi a pożegnanie z Afryką wynika z niepowodzeń finansowych przedsięwzięcia (farma plajtuje a autorka wraca do Europy).
Wydaje mi się, że zachwyty nad tą książką są przesadzone i dotyczą raczej filmu, który jednak niewiele ma z nią wspólnego.
P.s. Przestrzegam przed tłumaczeniem Józefa Giebułtowicza. Niektóre z jego błędów mogą wprawić w zdumienie.


Historia Afryki w zarysie

(Afryka ogólnie)
Ranking: **
Autor: Prokopczuk Jerzy
Strony: 290
Język: polski
Okładka

Jak Afryka była widziana w roku 1964, roku wydania książki? Już we wstępie widać wyraźne uderzenie w „reakcję”, nasiąknięcie treści takimi pojęciami jak marksizm i leninizm, kapitalizm i imperializm. Od pierwszej do ostatniej strony autor porusza się w podobnym klimacie.
„Historia Afryki w zarysie” była pisana w okresie uzyskiwania przez kraje kolonialne niepodległości, gdy wycofujący się kolonizatorzy starali się różnymi sposobami zachować nad byłymi koloniami kontrolę. Tezy tej Prokopczuk stara się dowieść, nie zauważając niemal wcale obecności byłego bloku wschodniego w tym procesie. Sprytnie jednak wplata recepty i sugestie, w jaki sposób budować w Afryce socjalizm.
Na szczęście książka to nie tylko tkanka polityczna, ale również obiektywna historia (jeśli założymy, że taką historia może w ogóle być). Dobrze zarysowany jest zwłaszcza okres przedkolonialny, zanim mocarstwa zaczęły wietrzyć w Afryce interes. Im dalej jednak w książkę i skalę czasu, tym bardziej do czynienia mamy ze zwykłym „laniem wody”.


Chwila przed zmierzchem

(Egipt, Sudan, Erytrea, Etiopia, Kenia, Uganda, Tanzania, Zambia, Zimbabwe, Republika Południowej Afryki)
Ranking: ***
Autor: Kydryński Marcin
Strony: 204
Język: polski
Okładka

„Chwila przed zmierzchem” to książka, od której wszystko się zaczęło. Przedtem Afryka stanowiła dla mnie abstrakcyjny twór, miejsce, w którym nawet siebie nie wyobrażałem. Zbyt daleko, zbyt niebezpiecznie, poza realnym horyzontem.
Teraz, po przeszło dziesięciu latach przyszedł czas przeczytać ją raz jeszcze i skonfrontować z rzeczywistością. Kydryński opisuje podróż, którą wraz z Marcinem Mellerem i Olgą Stanisławską odbył w 1994 roku, wyruszając z Kairu na południe, na drugi kraniec Afryki - Przylądek Dobrej Nadziei w RPA. Spory kawałek tej trasy dane mi było zobaczyć na własne oczy i choć wiele lat nie upłynęło, Afryka w „Chwili przed zmierzchem” jest inna od tej, którą ja widziałem.
Kydryński rysuje obraz Afryki czarnymi barwami, prorokując rychłe wojny (Egipt ma być zalany fanatyzmem jak Algieria, wojna w Sudanie zaleje cały kraj, to samo w Etiopii i Erytrei a nieszczęśnicy, którym uda się przetrwać panafrykańską rzeź i tak umrą na AIDS). Spomiędzy stronic czyha śmierć (stąd też tytuł - „...nie ma jutra, śpieszcie się...”). I choć Afryka to nie reklama proszku do prania, w której wszystko się udaje a ludzie są tylko serdeczni, to naprawdę aż tak źle tam nie jest.
Mimo wszystko polecam. Choć autor nie może zdecydować się, czy naśladować Kapuścińskiego, czy po swojemu zdawać relację z podróży, to dobra książka.


Wojna Futbolowa

(Algieria, Angola, Demokratyczna Republika Kongo, Ghana, Nigeria, Republika Południowej Afryki, Tanzania)
Ranking: ****
Autor: Kapuściński Ryszard
Strony: 320
Język: polski
Okładka

Klasyk reportażu w wykonaniu Kapuścińskiego nie wymaga dodatkowych rekomendacji. „Wojna futbolowa” to zbiór korespondencji z Afryki, Ameryki Łacińskiej i republik południowego rubieża Związku Radzieckiego („Wojna Futbolowa” to tytuł jednej z nich, opowiadającej o wojnie Salwadoru z Hondurasem, wybuchłej po przegranym meczu piłki nożnej). Wśród zamieszczonych w książce reportaży znajdziemy między innymi „Hotel Metropol” (o mieszkańcach jednego z podłych hoteli Akry), „Będziemy pławić konie we krwi” (o Republice Południowej Afryki doby apartheidu) i „Płonące bariery” (o drodze na południu Nigerii, którą nikt żywy nie przejechał).
Kapuściński pisze z Afryki wyzwalającej się z kolonializmu, z pierwszej linii frontu zachodzących zmian. Jego bohaterem jest zwykły człowiek, jego ludzka postawa i doświadczenie. Poprzez ten pryzmat tłumaczy czytelnikowi ówczesną Afrykę. I robi to w sposób doskonały.


^^^
<<< strona 28 z 41 >>>