Książki o Afryce

Ranking: ★★★★ rewelacja   ★★★ dobra   ★★ przeciętna   szkoda czasu
książek: 283, strona 44 z 57

Historia Afryki w zarysie

(Afryka ogólnie)
Ranking: ★★
Autor: Prokopczuk Jerzy
Język: polski

OkładkaJak Afryka była widziana w roku 1964, roku wydania książki? Już we wstępie widać wyraźne uderzenie w „reakcję”, nasiąknięcie treści takimi pojęciami jak marksizm i leninizm, kapitalizm i imperializm. Od pierwszej do ostatniej strony autor porusza się w podobnym klimacie.
„Historia Afryki w zarysie” była pisana w okresie uzyskiwania przez kraje kolonialne niepodległości, gdy wycofujący się kolonizatorzy starali się różnymi sposobami zachować nad byłymi koloniami kontrolę. Tezy tej Prokopczuk stara się dowieść, nie zauważając niemal wcale obecności byłego bloku wschodniego w tym procesie. Sprytnie jednak wplata recepty i sugestie, w jaki sposób budować w Afryce socjalizm.
Na szczęście książka to nie tylko tkanka polityczna, ale również obiektywna historia (jeśli założymy, że taką historia może w ogóle być). Dobrze zarysowany jest zwłaszcza okres przedkolonialny, zanim mocarstwa zaczęły wietrzyć w Afryce interes. Im dalej jednak w książkę i skalę czasu, tym bardziej do czynienia mamy ze zwykłym „laniem wody”.


Chwila przed zmierzchem

(Egipt, Sudan, Erytrea, Etiopia, Kenia, Uganda, Tanzania, Zambia, Zimbabwe, Republika Południowej Afryki)
Ranking: ★★★
Autor: Kydryński Marcin
Język: polski

Okładka„Chwila przed zmierzchem” to książka, od której wszystko się zaczęło. Przedtem Afryka stanowiła dla mnie abstrakcyjny twór, miejsce, w którym nawet siebie nie wyobrażałem. Zbyt daleko, zbyt niebezpiecznie, poza realnym horyzontem.
Teraz, po przeszło dziesięciu latach przyszedł czas przeczytać ją raz jeszcze i skonfrontować z rzeczywistością. Kydryński opisuje podróż, którą wraz z Marcinem Mellerem i Olgą Stanisławską odbył w 1994 roku, wyruszając z Kairu na południe, na drugi kraniec Afryki - Przylądek Dobrej Nadziei w RPA. Spory kawałek tej trasy dane mi było zobaczyć na własne oczy i choć wiele lat nie upłynęło, Afryka w „Chwili przed zmierzchem” jest inna od tej, którą ja widziałem.
Kydryński rysuje obraz Afryki czarnymi barwami, prorokując rychłe wojny (Egipt ma być zalany fanatyzmem jak Algieria, wojna w Sudanie zaleje cały kraj, to samo w Etiopii i Erytrei a nieszczęśnicy, którym uda się przetrwać panafrykańską rzeź i tak umrą na AIDS). Spomiędzy stronic czyha śmierć (stąd też tytuł - „...nie ma jutra, śpieszcie się...”). I choć Afryka to nie reklama proszku do prania, w której wszystko się udaje a ludzie są tylko serdeczni, to naprawdę aż tak źle tam nie jest.
Mimo wszystko polecam. Choć autor nie może zdecydować się, czy naśladować Kapuścińskiego, czy po swojemu zdawać relację z podróży, to dobra książka.


Wojna Futbolowa

(Algieria, Angola, Demokratyczna Republika Kongo, Ghana, Nigeria, Republika Południowej Afryki, Tanzania)
Ranking: ★★★★
Autor: Kapuściński Ryszard
Język: polski

OkładkaKlasyk reportażu w wykonaniu Kapuścińskiego nie wymaga dodatkowych rekomendacji. „Wojna futbolowa” to zbiór korespondencji z Afryki, Ameryki Łacińskiej i republik południowego rubieża Związku Radzieckiego („Wojna Futbolowa” to tytuł jednej z nich, opowiadającej o wojnie Salwadoru z Hondurasem, wybuchłej po przegranym meczu piłki nożnej). Wśród zamieszczonych w książce reportaży znajdziemy między innymi „Hotel Metropol” (o mieszkańcach jednego z podłych hoteli Akry), „Będziemy pławić konie we krwi” (o Republice Południowej Afryki doby apartheidu) i „Płonące bariery” (o drodze na południu Nigerii, którą nikt żywy nie przejechał).
Kapuściński pisze z Afryki wyzwalającej się z kolonializmu, z pierwszej linii frontu zachodzących zmian. Jego bohaterem jest zwykły człowiek, jego ludzka postawa i doświadczenie. Poprzez ten pryzmat tłumaczy czytelnikowi ówczesną Afrykę. I robi to w sposób doskonały.


Złoty szlak Maurów

(Afryka ogólnie)
Ranking: ★★★
Autor: Bovill Edward William
Język: polski

OkładkaOd początków kontaktów z Afryką, złoto było towarem, którego pochodzenie intrygowało niejednego europejskiego władcę. Handel złotem był całkowicie opanowany przez plemiona zajmujące się transportem tego cennego kruszcu przez Saharę. Pośredniczyli oni w handlu wymieniając paciorki i sól na złoto. Jego źródło, owiane tajmnicą i legendami leżało gzieś dalej, na południe od pustyni, gdzieś na terenie dzisiejszej Afryki Zachodniej.
Książka Bovilla opowiada o odkrywaniu tej tajemnicy. Najpierw poprzez relacje arabskich podróżników, którzy penetrowali Saharę szlakami na południe wraz z ruchem karawanowym; później ekspedycje marokańskie, wprawdzie zwieńczone zdobyciem Timbuktu i Gao, lecz zakończone fiaskiem w przypadku odkrycia źródeł żółtego metalu; aż po początki ekspansji kolonialnej europejskich mocarstw, która skierowała handel interioru na wybrzeże przez co ruch transsaharyjski zamarł i nigdy już się na dużą skalę nie odrodził.
Szlaki przez Saharę są głównym tematem tej książki, dość szczegółówo opisane są zwłaszcza te pomiędzy Atlantykiem a Jeziorem Czad. Opisując je, Bovill używa zdecydowanego, wyrazistego języka bez naukowego zadęcia, przez co lektura „Złotego szlaku Maurów” to czysta przyjemność.


Muntu Dzisiaj

(Afryka ogólnie)
Ranking: ★★
Autor: Zajączkowski Andrzej
Język: polski

OkładkaMuntu w językach ludów bantu oznacza człowieka. Człowieka w wymiarze duchowym, umiejscawiającym go w tradycyjnym myśleniu magicznym Afryki. Muntu do czasów ekspansji islamu w Afryce północnej a później kolonialnej gorączki żył w etnocentrycznym kręgu swojej kultury. Zamknięty w obrębie swego plemienia czy klanu. Wraz z napływem islamu oraz chrześcijańskich misjonarzy Afrykańczyk zderzył się z obcą mu religią i kulturą.
Muntu dzisiaj opowiada o skutkach tego zderzenia na płaszczyźnie religijnej, w wyniku którego powstała „czarna” odmiana islamu oraz chrześcijańskie kościoły rodzime (bardzo ciekawy jest rozdział o sektach, w którym Zajączkowski szczegółowo opisuje sekty deima, harryzm, kimbangizm i mpandyzm oraz Kościół Chrystusa w Afryce). Dotykamy również wynikłych z tego przemian relacji społecznych, zgłębiając które poznajemy tradycyjne, afrykańskie myślenie. Muntu, żyje bowiem i ma się dobrze.

książek: 283, strona 44 z 57
© Janusz Tichoniuk 2001-2026