Podczas pierwszej wyprawy nosiłem w plecaku między innymi pięć półkilowych konserw. Co prawda nie przywiozłem z powrotem ani jednej, ale był to zbędny ciężar. Z czasem ograniczyłem ilość rzeczy do minimum a z tego co zostało usunąłem zbędne ozdoby i dodatki. Dzisiaj jadąc na miesiąc do Afryki mój plecak waży około 5 kilo i mieści się w bagażu podręcznym. Docenia się to również podczas dłuższych przemarszy i korzystając z lokalnego transportu.
Dokumenty i kasa
- Paszport
Sprawdź, czy wystarczy miejsca na pieczątki - jeden afrykański kraj to średnio jedna strona na wizę plus połowa drugiej na stemple graniczne. Ze względu na wymogi niektórych krajów, paszport musi być ważny co najmniej pół roku od daty przekroczenia granicy. - „Żółta Książeczka”
International Certificates of Vaccination, wydawana przez Sanepid lub specjalistyczne oddziały szpitali. Dowód szczepienia na żółtą febrę jest sprawdzany na wielu granicach a nawet już w Europie na lotnisku. W Polsce „Żółtą książeczkę” otrzymamy w Sanepidach, czyli Stacjach Sanitarno - Epidemiologicznych lub oddziałach szpitali specjalizujących się w choronach zakaźnych lub tropikalnych. Adresy i telefony do placówek Sanepidu można znaleźć na stronie Państwowej Inspekcji Sanitarnej - Bilet lotniczy
Więcej o tanich biletach do Afryki w Linkach. - Kopie dokumentów
Paszport, bilet lotniczy. Sporządzam trzy kopie: jedną umieszczam w plecaku, drugą w małym plecaku, trzecią pozostawiam w Polsce. Skany trzymam w Internecie. - Zdjęcia paszportowe
Niezbędne podczas wyrabiania wiz. Średnio trzy na każdą wizę plus kilka na zapas. - Przewodnik
Jeśli planuję wykorzystać tylko fragmenty zabieram tylko kopie. Mapy miast kopiuję zawsze - są bardzo funkcjonalne na miejscu. - Portfel
Noszę go w kieszeni spodni. W środku miejscowa waluta do maksymalnej wartości około 100 euro oraz kilka małych nominałów w twardej walucie (do około 50 euro). - Drugi portfel
W drugiej kieszeni. W środku podobny skład jak w portfelu pierwszym, ale do maksymalnej wartości około 20 euro. Mieszanka jak najmniejszych nominałów oraz dodatkowa porcja starych polskich stuzłotówek lub innych bezwartościowych pieniędzy. W widocznych miejscach przeterminowane karty kredytowe. Portfel jest do oddania bandytom (jeszcze się nie przydał). - Saszetka na pieniądze i dokumenty
Do powieszenia na szyi. W środku paszport, książeczka szczepień oraz 100-200 euro (w innej przegródce niż paszport - by nie kusiło urzędników na granicach). Umieszczone w plastikowych woreczkach z zamknięciem. - Sekretna kieszeń
Mocuję ją wewnątrz spodni, z przodu. Chowam tam pozostałą kasę, ksero paszportu, karty kredytowe i bilet lotniczy. Ponoć najlepszym miejscem na te rzeczy jest mankiet nogawki w spodniach. - Pieniądze
W zależności od regionu - euro lub dolary amerykańskie. Należy unikać banknotów zużytych, o nominałach większych niż 100 oraz roczników dolarów starszych niż 2003 (z małymi wizerunkami prezydentów). W obu przypadkach mogą być problemy z wymianą. Do krajów, w których dolary obowiązują na równi z walutą lokalną warto zabrać spory plik mniejszych nominałów.
Sprzęt turystyczny
- Mata
Popularne karimaty zajmuje dużo miejsca. Obecnie używam cienkiej pianki powleczonej z jednej strony folią aluminiową. - Śpiwór
Mały i lekki typu „mumia”. - Mały plecak
Na rzeczy podręczne: aparat, wodę i przewodnik. Najlepiej, żeby jak najmniej rzucał się w oczy. Usunąłem wszystkie sznurki i sprzączki ułatwiające otwarcie. Do górnego ucha przyczepiam mały karabinek, dzięki któremu mogę przymocować mały plecak z przodu, do dużego plecaka. - Moskitiera
Model z elastycznym kółkiem na górze. Warto nasączyć ją przed wyjazdem insektycydem. Więcej w dziale Malaria. - Repelent
Tak jak moskitiera, biorę tylko w przypadku podróży do krajów malarycznych. Więcej w dziale Malaria. Jesienią i zimą w polskich aptekach zostają resztki zapasów z lata - planując wyprawę w tropiki dobrze jest zaopatrzyć się w repelent wcześniej.
Ubrania
Jeśli zależy nam na zdjęciach, na których będziemy wyglądać jak Indiana Jones to na odzież turystyczną wydamy fortunę. Tymczasem wystarczą zwykłe gacie i koszula. Dodam, że złodzieje wolą Indianę. Uwaga praktyczna: szare lub inne neutralne dla brudu ubrania nosi się w Afryce najlepiej.- Jedna para skarpet
Przydają się tylko do samolotu i na wieczór, aby chronić się przed komarami. - Dwie pary majtek
W tym jedne na sobie. - Jeden T-shirt
Na sobie. Fajnie mieć drugi na zapas, ale jeszcze lepiej mieć lekki plecak. W razie czego można zastąpić koszulą. - Koszula
Na chłodne wieczory. Przydaje się również podczas jazdy otwartymi pojazdami - chroni przed wiatrem, pyłem i słońcem zastępując turban. - Ciepła bluza z kapturem
Na zimne wieczory. - Cienka kurtka przeciwdeszczowa
Niezastąpiona podczas nocnych przejażdżek na ciężarówkach - pęd powietrza szybko wychładza organizm, zwłaszcza na pustyni. - Spodnie
Jeansy się nie nadają - za grube. Najlepsze są płócienne z bocznymi kieszeniami i zamknięciem na guziki (trudniejsze do otwarcia dla kieszonkowców). Doszywam wewnątrz zaczepy na sekretną kieszeń. Nawet jeśli nie spadają, trzeba zabrać pasek, gdyż prędzej czy później zaczną. - Krótkie spodenki
Na olbrzymim obszarze Afryki muzułmańskiej krótkie porcięta noszą tylko dzieci. By być traktowanym poważnie nogi muszą być zasłonięte. Przydają się jednak w hotelu, podczas prania spodni. - Sandały
Do chodzenia na co dzień po hotelu i pod prysznic (zapobiegają grzybicy stóp). - Nakrycie głowy
Prosta szmaciana czapka z czymś na kształt ronda dookoła. Gdy jest niepotrzebna, po złożeniu zajmuje niewiele miejsca. Doskonale nadaje się również do wycierania potu z twarzy.
Toaleta
- Mydło w płynie
Zastępuje również szampon i proszek do prania. - Mały ręcznik
- Pasta do zębów
Mała tubka. - Szczoteczka do zębów
- Małe nożyczki
Do paznokci i zarostu. - Papier toaletowy
W krajach Trzeciego Świata jest to luksus, czasem trudno osiągalny.
Apteczka
Listki z tabletkami podklejam z jednej strony taśmą samoprzylepną. Zapobiega to wypadnięciu pigułek podczas poniewierki w plecaku.- Opaska elastyczna
Na większe rany oraz do usztywniania kontuzjowanych stawów. - Plastry
Dużo różnych rozmiarów. - „Plaster” w aerozolu
Np. Akutol. Na małe rany. Wystarczy prysnąć i już jest elastyczna, wodoodporna warstewka zabezpieczająca. - Antyseptyk
Jodyna (np. Povidone IODINE), dodatkowo kilka jałowych gazików do przecierania ran (np. Leko). - Krem antybiotyczny
Np. Tribiotic. Do neutralizowania zaognionych ran. Saszetki wkładam w pudełko po filmie fotograficznym, gdyż łatwo się niszczą. - Multiwitamina
Rozpuszczalne tabletki w tubie. W krajach Trzeciego Świata dieta jest uboga w witaminy. - Puryfikator
Np. Potable Aqua. W normalnych warunkach nie powinien się przydać, prawie wszędzie jest bowiem czysta woda do kupienia. - Paracetamol
Na gorączkę i wszelkie bóle. - Węgiel
Końska dawka na biegunki. - Loperamid
Niezwykle skuteczny środek na problemy z biegunką. Działa paraliżująco na zwieracz, ale nie usuwa źródła problemu. - Aspiryna
Szeroki zakres działania na różne dolegliwości. - Tantum Żel
Na skręcone lub przeciążone stawy. - Profilaktyka malarii + pierwsza pomoc
Więcej szczegółów w dziale Malaria w Afryce. - Nawilżacz do ust
Przebywając dłużej na słońcu, nieprzyzwyczajone usta zaczynają wysychać i pękać. Mała „szminka” w bagażu podręcznym przyniesie ulgę.
Jedzenie
- Kubek
Modele z podwójnymi ściankami (termos) nie nadają się, gdyż nie można w nich zagotować wody na otwartym ogniu. Pojemność ½ litra jest w sam raz. - Łyżka
Lekka, aluminiowa. Łyżką można jeść posiłki w płynie jak i rozdrabniać większe kawałki - widelec jest niepotrzebny. - Scyzoryk
Duży, zaawansowany nóż może się spodobać jakiemuś urzędnikowi na granicy. Wystarczy mały, składany scyzoryk - potrzebne jest tylko ostrze. - Bulion, kilka kostek
Uzupełnia braki soli podczas odwodnienia organizmu.
Gadżety
- Okulary przeciwsłoneczne
Chronią przed… pyłem. Są nieocenione w przypadku jazdy na dachu lub ciężarówce. Przy prędkości ponad 80 km/h bez okularów, oczy trzeba zamknąć. - Latarka
W gumowej obudowie, chroniącej przed wstrząsami i wilgocią. Przydaje się w miejscach, gdzie nie ma elektryczności, w ciemnych zaułkach podczas nocnych spacerów, w jaskiniach. Bardzo poręczne są modele na dwie baterie AA (paluszki). Zapasowe baterie i żarówki można kupić na miejscu. - Sznurek
Kilka metrów. Najczęściej przydaje się do rozwieszania moskitiery, jak również suszenia prania. - Igła i nitka
Nić dentystyczna jest najmocniejsza, łatwa w nawlekaniu i nie zajmuje dużo miejsca. Dodatkowo można wyczyścić nią zęby. - Zeszyt
Do sporządzania notatek. Dziennik podróży. - Dwa długopisy
Zwykłe. Pióra kulkowe pięknie ciekną. - Kompas
Pomocny podczas orientowania mapy. Zarówno w terenie jak i w mieście. - Mała kłódka
Niektóre hotele mają kłódki na wyposażeniu, inne nie mają zamków w ogóle. W obu przypadkach najlepiej użyć własnego zamknięcia. Przydaje się też do zamykania szafek, jakie czasem można spotkać w dormitierach (pokojach wieloosobowych). - Zapalniczka.
Piezoelektryczna (nie zamoknie). Do rozpalenia ogniska, świecy, czy lampy naftowej. - Woreczki plastikowe
Do zabezpieczenia rzeczy przed zamoknięciem. - Ściągawka francuskiej klawiatury
Znacznie ułatwia życie w kafejkach internetowych Afryki Zachodniej (ściągawka)
Sprzęt fotograficzny
Całość, oprócz zapasu filmów i statywu przechowuję w torbie Lowepro Nova 1 AW. Jest tam również miejsce na dawkę tabletek na biegunkę i papier toaletowy.- Aparat
Minolta 800si - Obiektyw standardowy
Tamron SP AF Aspherical XR Di LD (IF) 28-75 mm 1:2.8 Macro Ø67 (z filtrem polaryzacyjnym kołowym Hoya PL-CIR). - Obiektyw tele
Minolta AF Apo Tele Zoom 100-300 mm 1:4.5(32)-5.6 D Ø67 (z filtrem UV Hama HTMC-UV390 0-Haze). - Statyw
Hama Star 8 Light. Mały i lekki, mieszczący się w małym plecaku. Wcześniej używałem Manfrotto 190CLB, który jest o niebo stabilniejszy, ale w dziedzinie wygody to wolę go zostawić w domu. - Filmy do slajdów
Zazwyczaj używam Fuji o czułości ISO 200. Na wyprawy, podczas których filmy mogą być wystawione przez dłuższy czas na wysokie temperatury polecam Fuji Provia 100, w razie czego można go „pchnąć” na 200 a nawet 400 bez dużej utraty jakości (tak naświetlony film trzeba oznaczyć i przekazać do zaufanego labu wraz z informacją o tym, na jakiej czułości został naświetlony). Raz miałem 50-tkę i wiele razy musiałem zrezygnować z ujęcia „z akcji”, jest to zbyt wolny film na wyprawy. - Zapasowe baterie
Co prawda można je dokupić w zaskakująco dziwnych miejscach, lepiej jednak mieć zamiennik zawsze pod ręką.
Pakowanie i plecak
Mój plecak (Alpinus Woodpecker 60) posiada dwie komory - mniejsza na dole, większa na górze oraz sporą kieszeń w klapie (dobre miejsce na przewodnik). Kieszeni bocznych nie używam, więc je odczepiłem. Ekwipunek staram się rozmieścić tak, by miękkie ciuchy chroniły bardziej wrażliwe rzeczy. Apteczkę i drobiazgi umieszczam wcześniej w saszetkę.
Mały plecak wyjmuję z dużego tylko wtedy, gdy duży mogę zostawić w hotelu.
Plecak a samolot
Przed lotem warto solidnie zamknąć wszystkie zamki i poukrywać wystające paski. Przed zdaniem plecaka na lotnisku trzeba się upewnić, czy w bagażu podręcznym nie ma żadnych ostrych narzędzi, płynów oraz przedmiotów mogących być uznane za niebezpieczne (np. statyw) i przełożyć je do bagażu głównego.
Żywot plecaka
Korzystając z niektórych środków lokomocji (np. pikap, ciężarówka) plecak będzie traktowany jak inne worki, z którymi podróżują miejscowi. Będzie rzucany, przygniatany, ludzie będą po nim chodzić, siadać, skakać. Zabrudzi się rybim tłuszczem, starym olejem, kurzem. Trzeba się z tym liczyć…, ale przecież po to jest plecak.